Nowa odsłona podkładu True Match od L’Oreal Paris

Podkład L’Oreal Paris True Match to produt niemal kultowy. Znają go dziewczyny i kobiety na całym świecie. Ale mimo, że coś jest dobre, nie znaczy to, że nie można tego poprawić. I tak też zrobił L’Oreal Paris – udoskonalił formułę True Match i wprowadził nowe kolory. Co jeszcze sie w podkładzie zminiło? O tym poniżej…

 

L’Oreal Paris – podkład True Match

 

L’Oreal Paris – podkład True Match



Nowy L’Oreal True Match zachęca nas przemianą w 3 odsłonach:
– nowe pigmenty jeszccze lepiej dopasowane do odcienia – nowe hybrydowe pigmenty mają za zadanie jeszcze lepiej niż poprzednio dopasowywać sie do 1 z 3 tonacji skóry – ciepłej, zimnej i neutralnej.
– 4 olejki eteryczne, które mają zapewniać komfort w kwestii nakładania a także rozprowadzania  podkładu, a także przyjemność z używania go.
– nowy standard nawilżenia – gliceryna, witamina E i B5mają sprawić, że skóra bedzie miękka i gładka w dotyku.
L’Oreal Paris – podkład True Match
Nie używałąm prototypu – legendy czyli pierwszej wersji True Match ale słyszałam i widziałam komentarze moich czytelniczek pod zdjęciami nowych podkłądów. Pisały one, że poprzednia wersja miała problem z dopasowaneim jej do skóry.
Co mogę napisać o nowych formułach?
Kolory, które otrzymałam od L’Oreal Paris są jasne i nadadzą sie dla przecietnej Polki. Możliwość wyboru spośród kolorów w ciepłej, zimenj lub neutralnej tonacji to bardzo przydatna forma. Podkłądy ładnie sie rozprowadzają (to pewnie zasługa tych 4 olejków eterycznych) i łączą ze sobą. Puder dobrze do nich przylega, a podkłąd wytrzymuje po przypudrowaniu do wieczora.
Dla mnie najbardziej odpowiedni jest kolor środkowy – czyli 2N Vanilla. Kolor dobrze stapia się ze skórą. Postać jest doyć płynna (i to zapewne znów zasługa olejków), dlatego najlepiej nakładać go gąbką lub pędzlem. Butelka ma pompke, dzięki czemu aplikacja jest higieniczna, a my nie wtłaczamy do środka powietrza i bakterii.
Kilka dziewczyn pytało mnie o moc krycia True Match i jest ono od średnio do mocno kryjącego. I taką formę lubię. Na duże zaczerwienienia przyda się dodatkowy korektor, ale pojedyncze przebarwienia czy zaczerwienienia ładnie zakrywa. Nie wygląda się w nim jakby się miało przysłowiową “maskę” na buzi, ale nie potrzebujemy 10 warstw by cokolwiek zakryć.
Co dla mnie ważne, podkład nie powoduje podrażnień mojej skóry, nie zapycha moich porów, nie uwidacznia suchych skórek.

 

L’Oreal Paris – podkład True Match
Jaką ocenę dałabym temu podkładowi i czy mogę go polecić?
Pewnie, ze polecę. Krycie jest dobre, podkład po przypudrowaniu dobrze się trzyma, nie zatyka porów, nie osadza sie w załamaniach skóry. A do tego nie jest drogi i przez obecność olejków jest wydajny, bo dobrze się go rozprowadza i wystarczy odrobina, by pokryc nim całą twarz.
A Wy – próbowałyście już nowego True Match? Jakie są Wasze wrażenia?
 
L’Oreal Paris – podkład True Match






Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *