Produkt za 16 zł, który sprawi, że Twoje rzęsy będą ładniej wyglądały

produkty – gadżety, które kosztują niewiele, a ułatwiają nam – kobietom życie.
Jakiś czas temu będąc na makijażu robionym przez moją ulubioną makijażystkę Martę z Doktor Make-Up pokazała mi ona przyrząd, który sprawił, że mój poranny makijaż stał się łatwiejszy i szybszy o kilka sekund. To całkiem dużo jak na poranek, kiedy zawsze brakuje mi czasu 🙂
To małe “coś” to grzebyk do rozczesywania rzęs – niepozorne, ale bardzo przydatne w każdej kosmetyczce.

 

Inglot – grzebyk do rozczesywania rzęs
To małe”coś” kupiłam tydzień po wizycie u Marty i od tamtej pory używam go niemal codziennie – w zależności od tego którego tuszu używam, czy nakładam na rzęsy odżywkę wcześniej itp.





Swój grzebyk do rzęs kupiłam w Inglocie. Kosztował 16zł i chyba nie podlega zniżkom. Nie wiem, czy inne marki także mają takie grzebyki.
Do tej pory używałam do rozczesywania rzęs zużytej szczoteczki po tuszu – umytej i wysuszonej. To był bardzo dobry sposób. Najlepszy! Dopóki nie wypróbowałam tego grzebyka.
Ten konkretny grzebyk ma gęsto rozłożone ząbki ze stali nierdzewnej, które sprawiają, że wszystkie grudki i sklejenia pięknie nam wyczesuje.
Powinno się go używać zaraz po pomalowaniu rzęs, gdy są jeszcze wilgotne. Na suchych może nasze rzęsy uszkodzić.

Inglot – grzebyk do rozczesywania rzęs
Powyżej widać na zdjęciu jak gęsto poukładane są grzebyki. Należy używać tego produktu przy zamkniętych oczach i położyć go z dala od dzieci.


Inglot – grzebyk do rozczesywania rzęs

Produkt jest godny uwagi – kosztuje 16zł, a mam wrażenie, że długo mi jeszcze posłuży. Stare szczoteczki po tuszach poszły w odstawkę na dobre

A Wy jak rozczesujecie swoje rzęsy jeśli się Wam posklejają?









Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *