Rozpoczynam testowanie – przebarwieniom i piegom mówię bye bye

“Dziewczyna bez piegów jest jak niebo bez gwiazd”
– tak mówią… sprawdzę czy da się pozbyć tych “gwaizd” z mojego nieba 😉
Niech piegi na nosie, policzkach i czole drżą z niepokoju, bo nadchodzi ich koniec – tak wieszczą napisy na opakowaniach producentów produktów wybielających. Pod lupę zamierzam wziąć Vichy – Idealia Pro oraz Pharmaceris – W – Albucin w wersji intensive (na noc) oraz na dzień.
Od dziś zaczynam bój o wybielenie od lat przeze mnie uwielbianych piegów. Nigdy dotąd nie chciałam ich usuwać. Ba, nawet jak miałam propozycję od kosmetyczki, by przy okazji jakiegoś zabiegu je rozjaśnić, broniłam ich jak niepodległości… Treaz jednak pod rękę nawinęły mi się te produkty i pomyślałam, że “w moim wieku” 😉 można pokusić sie o jednobarwność cery 🙂 No to próbujemy! :]

 


Wieczorem i rano będę smarować od dziś do końca tubek produkt w okolicach nosa i czoła. Prawa strona będzie potraktowana przez Vichy – Idealia Pro, lewa zaś strona zestawem Pharmaceris – Albucin.

Jesteście ciekawi, czy będzie widać jakąś różnicę i który z tych produktów zda egzamin na 5, a który obleje? 🙂 Relacja za ok miesiąc


 

Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *