Subtelny urok różu Afterglow od Urban Decay

Pytając kobiety o 1 kosmetyk, bez którego nie wyobrażają sobie życia wiele z nas po oczywistym tuszu i szmince możemy często usłyszeć o różu… Niby niewiele, a ten kosmetyk może dodać nam animuszu, pokazać, że bawimy się makijażem lub wręcz odwrotnie – w niemal niewidoczny sposób podkreślić nasze kości.
Nie bez powodu kobiety od lat malowały poliki, które lekko różowe wyglądają na zdrowsze a kobiety na płodne (plus wilgotne usta, zdrowa rozświetlona cera – niby pierwotne instynkty, a jednak nie odbiega to mocno od tego co dziś chcemy podkreślić makijażem).
Urban Decay – róż Afterglow Obsessed
Urban Decay – róż Afterglow Obsessed, sukienka Just Paul, kolczyki Swarovski
  

 

O marce Urban Decay pisałam już w Pracowni przy okazji recenzji ich rewelacyjnych cieni Lounge – kameleonów…
 Produkty są znane z dobrej pigmentacji i świetnych opakowań.
Choć róż w Afterglow w koloże Obsessed wydaje się bardzo mocny, w rzeczywistości da się go łatwo okiełznać i uzyskać kolor od lekko różowego, niczym niemal muśnieta różem aż po mocno różowy odcień. Ja do stroju, który już miał sporo różu nie chciałam przesadzic z tymże kolorem na polikach, żeby nie wyglądać sztucznie. I taki efekt jaki uzyskałam idealnie mi odpowiadał – cera wyglądała na zdrową, a ja zadowoloną 🙂

 

Urban Decay – róż Afterglow Obsessed
Na fanfary zasługuje po raz kolejny opakowanie – solidne, proste ale ma to “coś”…
Łatwo sie je zamyka i otwiera (nie musimy się siłować z nim i łamać paznokci przy otwarciu)…
Sam róż ma dosyć twardą konsystencję (tzn pędzel sie w nim nie zatapia), ale jest kremowy – paradoks? Nie. Przyjemnie sunie pod palcem ale nie jest na tyle miękki, że przy przyłożeniu do niego pedzla mamy 1/5 produktu zużytą, dlatego właśnie taka konsystencja jest dla mnie odpowiednia, bo mogę stopniować ilosć nakładanego na kości produktu…
Urban Decay – róż Afterglow Obsessed

 

Urban Decay – róż Afterglow Obsessed, sukienka Just Paul, kolczyki Swarovski

 

Urban Decay – róż Afterglow Obsessed, sukienka Just Paul, kolczyki Swarovski
Żeby nie było – róż jest swietnie napigmentowany, a juz jedno pociągnięcie daje taki kolor… jeśli oczywiście taki mocny kolor chcemy mieć na naszych polikach. Ja dla uzyskania subtelnego efektu rozmyam pedzlem moc koloru by był w stylu “rozważna i romantyczna” 😉

 

Urban Decay – róż Afterglow Obsessed


P.S. Jak Wam się podoba taki subtelny efekt?



Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *