Takiej mnie jeszcze nie znacie – blogerskie wprawki z Urban Decay

Kobieta zmienną jest… A kiedy ma możliwość zmienić się nie do poznania za pomocą dwóch sprawnych rąk i pięknych kosmetyków, to przyjemność jest podwójna. Razem z trzema innymi blogerkami postanowiłyśmy pokazać się od innej niż zazwyczaj strony… Od tej bardziej szalonej, mrocznej. Pomóc nam w tym miały kosmetyki Urban Decay…

fot. Plums Photography

Razem ze mną w przemianie udział brała Agnieszka z Siouxie and The City Patrycja z Subiektywna Blog oraz Marta z Make Up Today która przygotowywała nam wszystkie makijaże.

Całość nie odbyłaby się dzięki Marcie Śliwak z Plums Photography, która wykonała nam wszystkie zdjęcia…

fot. Plums Photography Urban Decay


Najważniejsze, że miałyśmy przy tym świetną zabawę, a niedziela w gronie dziewczyn zleciała nam w kilka chwil.

fot. Plums Photography




W moim przypadku miałam się zmienić z w kobietę w stylu rock&roll’owym. Na co dzień wolę raczej spokojne stylizacje i makijaż (przykład poniżej z konferencji Sisley, na której testowałam ich najnowszy tusz do rzęs – wow) – czyli słodka JA 🙂


versus JA w nieco ostrzejszej wersji… Inaczej, prawda?


Marta do makijażu mojej twarzy użyła kosmetyków Urban Decay – podkładu Naked Skin, oraz produktów z najnowszej kolekcji Holiday 2015 – cieni z paletek Gwen Stefanie i Naked Smokey, różu i brązera z Naked Flushed a na ustach jednej ze szminek Matte Revolution.

fot. Plums Photography

 

fot. Plums Photography

Efekt końcowy  w stosunku do tego na początku… Wow… 🙂
I wiecie co… Podobam się sobie w tej wersji “na ostro” i częściej maluje teraz oczy na smokey eyes.

fot. Plums Photography

A tu mały backstage sesji…

fot. Plums Photography
fot. Plums Photography



Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za kilka godzin świetnej zabawy!

A Wam jak się podoba nasza przemiana?
Co z Urban Decay najbardziej lubicie – macie swoje ulubione kosmetyki tej marki? 





Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *