Męskie zapachy których sama bym z chęcią używała cz.1 – Voyage d’Hermes

Czy Wy też tak macie, że uwielbiacie męskie zapachy. I to nie tylko na NIM, ale także same miałybyście ochotę się nimi skropić… ciekawa jestem czy tylko ja tak mam, ale są męskie perfumy, które powodują u mnie skręt kiszek i automatyczny obrót szyi za tym zapachem i jego właścicielem…
Dziś przedstawiam Wam jeden z nich, który od 2 lat należy do grona moich ulubionych, męskich zapachów… Voyage d’Hermes we własnej osobie.

 

 

Voyage d’Hermes przenosi nas do słonecznej Toskanii, dalekich krain do których mozemy podróżować. Nazwa zapchu idealnie koresponduje z jego nutami…

 

To drzewno-kwiatowo-piżmowe wonie zamkniete w pieknej butelce osadzonej na srebrnej podstawce. Przypomina ona nieco huśtawkę i co mnie najbardziej cieszy – jest mozliwość uzupełniania wkładów do podstawy.
Nuty głowy to kardamon, cytryna i przyprawy. Kardamon to coś, co wyczuwam w perfumach i bardzo doceniam jego głębie.
Nuty serca to róża, nuty zielone, herbata oraz aromaty kwiatowe, a nutami bazy  jest piżmo, żywica bursztynowa i nuty drzewne. Na pierwszy plan po spryskaniu skóry wyłania się kardamon, herbata i przyprawy. Krażą one spokojnie w otoczeniu a skóra nim skropiona uwalnia te nuty przez wiele godzin.

 

Jeśli miałabym opisać zapach w jednym zdaniu to ponadczasowa elegancja, bezprecedensowo łącząca nuty cytrudowe, które pobudzają z świdrującym nos kardamonem, pieprzem i kminem.
To zapach bardzo charakterystyczny, intensywny szczególnie w obrębie nut przypraw i drzewnych.
To, co w nich lubie szczególlnie to fakt jak zapach się rozwija i ze nawet po całym dniu pracy czuć go na karku i klatce…  
Jeśli tylko będziecie mieli okazje, zachęcam Was do powąchania go, a najlepiej skropienia nim karku swojej drugiej połowy… lub swojego. A ja w tej chwili idę go ponownie powąchać, bo się za nim już stęskniłam… 🙂

 



Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *