Najlepszy peeling do ciała? Od Collistara 🙂

Mam swój ulubiony rodzaj peelingów do ciała. Są to peelingi gruboziarniste, dosyć tłuste, koniecznie w wielkim słoju, z którego wydostać można preparat za pomocą dłoni. Takie, które pozostawiają na skórze lekko tłustą powłokę, dzięki temu skóra po peelingu jest chroniona i nawilżona na tyle, że nie trzeba używa już balsamu. Wśród moich ulubionych peelingów do tej pory znalazły się m.in. Pat&Rub oraz kilka przywiezionych przeze mnie specjalnie z USA. Teraz miałam przyjemność wypróbować peeling Collistar – Talasso Scrub Anti Acqua i… polubiliśmy się 🙂
Ten kosmetyk doczekał się już kilku swoich wersji i edycji limitowanej (ostatnio była ze złotymi drobinkami).



Czy skusił Was ten peeling? Zastanawiam się nad zorganizowaniem konkursu w którym inna wersja Talasso Scrub’a byłaby do wygrania. Co Wy na to? Jesteście chętni?


O peelingu Collistar Talasso Scrub Anti Aqua:
Wystarczy jedno użycie by zobaczyć jak gładka może być nasza skóra. Dzięki średniej wielkości ziarenkom soli skóra jest lepiej pobudzona, obumarły naskórek usunięty, skóra gładka, a ja szczęśliwa. Peeling urzeka pięknym, naturalnym i ziołowym zapachem. Ja w takich gustuje, dlatego też dla mnie to istotna zaleta produktu.



Opakowanie jest estetyczne, praktyczne zamknięcie zamyka się na tyle szczelnie, żeby peeling się nam nie wylał przy ewentualnym transporcie.

Z pewnością możemy znaleźć wiele podobnych i tańszych peelingów w popularnych drogeriach. Jednak spośród tzw. tańszych peelingów zwykle przeszkadzały mi 2 rzeczy – zapach, który był zwykle bardzo sztuczny i irytująco słodki oraz brak pozostawienia powłoczki na skórze – tego “kokonu” stworzonego z olejków występujących w tych droższych peelingach, których w tych tanich nie dostrzegłam (oczywiście piszę tu o własnych odczuciach). I to właśnie dla tej otoczki na skórze, pozostającej po olejkach kupuje takie peelingi w słojach a nie w tubkach i tylko te z dodatkiem naturalnych olejków. Nawet rano po przebudzeniu można rozkoszować się zapachem olejków na koszuli czy piżamie.



Ja posiadam słój 700ml – ciężki ale nie toporny, ale produkują także pojemnik o pojemności “tylko” 300ml ;). Kosmetyk ma ładne, estetyczne opakowanie. Przezroczystość pozwala nam śledzić ile peelingu nam pozostało. Produkt jest wydajny, bo wystarczy mała łyżeczka Talasso Scrub by złuszczyć skórę na górnych i dolnych partiach ciała.



Peeling po chwili stania rozwarstwia się i na górnej części wydziela się olejek. Przed zastosowaniem kosmetyku wystarczy delikatnie przemieszać olejek dołączoną do opakowania szpatułką.


Marka Collistar dostępna jest wyłącznie w Perfumeriach Douglas. Cena peelingu 300ml to 69zł, a 700ml ok 195zł

 

Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *