Najlepszy top coat i utwardzacz w 1 – recenzja kultowego już wśród blogerek Seche Vite

Przedstawiam Wam najlepszy top coat, którego do tej pory używałam – choć przez wiele lat uważałam top coaty jako zbędny gadżet, teraz zastanawiam się jak ja mogłam sobie bez nich radzić. W recenzji pokaże dlaczego 🙂

Od producenta:
Seche VITE – szybkoschnący lakier ochronny o specjalnie opracowanej formule, która przenika przez wszystkie warstwy lakieru i błyskawicznie je wysusza, , tworząc wytrzymałą warstwę ochronną o wysokim połysku. Nie żółknie. Seche Vite sprawia, że pomalowane lakierem paznokcie stają się jedwabiście gładkie, a manikiur mocny, odporny na ścieranie i odpryskiwanie.
Nie należy stosować Seche Vite jako podkładu. Jest to LAKIER OCHRONNY, ostatni etap manikiuru.
Sposób użycia: jedną warstwę lakieru ochronnego Seche VITE rozprowadź równomiernie na jeszcze wilgotnym lakierze kolorowym. Wysycha w kilka minut.
Mam manie mycia rąk, sporo gotuje i piekę przez to i zmywam… dlatego też lakiery wytrzymują od kilku godzin (tak tak, to nie żart – końcówki lakierów ścierają się nawet po 4 godzinach od pomalowania :P) do 2 dni. Dzięki użyciu top coatów życie lakieru wydłuża się o kolejne kilka godzin do dodatkowego dnia.
Seche Vite wydłuża trwałość lakieru do 2-3 dni…. Cóż – rachunek jest prosty 😉
Top coacie Seche Vite lubię jednak za coś innego. Z powodu nadmiaru pracy i dodatkowych zadań paznokcie maluje zwykle przed pójściem spać, już po północy, kiedy każda minuta się dla mnie liczy. Nie chce czekać 30min by położyć się spać lub obudzić się z odciśniętą poduszką na lakierze.
Seche Vite sprawił, że wystarczą mi 2 minuty po pomalowaniu tym utwardzaczem i idę spać. Cudownie.
Jest także i minus Seche Vite – oprócz wielu wpisów hołubiących ten produkt wśród blogerek, pojawia się równie dużo wpisów negatywnych, które dotyczą defektu jakim jest wyjątkowo szybkie zastyganie tego lakieru. Wyjaśnić w tym miejscu należy, że poprzez używanie lakierów i powietrze, które dostaje się do środka, lakiery stają się gęste. W przypadku Seche Vitae zastyga on szybciej niż lakiery, gęstnieje do konsystencji gęstego kleju. Ja korzystałam z niego od 22.02 tego roku – czyli ok 2 miesiące. Produkt jest wydajny, mam jeszcze ponad połowę buteleczki, zapewne za 2 tygodnie będzie zbyt gęsty, by z niego korzystać.
Jest też dobre zakończenie tej historii… Na szczęście można Seche Vite rozcieńczyć rozcieńczalnikiem do stanu sprzed używalności. Dzięki temu można zużyć go do końca, bez poczucia, że się coś marnuje, a jego właściwości są ciągle tak samo dobre.
Podsumowanie – Odkąd zaczęłam używać Seche Vite polubiłam malowanie paznokci na widoczne kolory. Bez zbędnego słodzenia mogę napisać, że ułatwia mi życie, skraca czas całkowitego wysychania lakieru, utwardza go, pozostawia przezroczystą powłokę, która zabezpiecza przed uszkodzeniami zewnętrznymi i sprawia, że mam mniej smug na płytce, gdyż nie muszę 30 minut czekać by lakier całkowicie wysechł.
Seche Vite śmierdzi niesamowicie mocno – żaden lakier nie ma tak intensywnego zapachu -przypomina zapach zmywacza, który mi jakoś specjalnie nie przeszkadza, ale innym owszem. Jest to mój niezbędnik, który od teraz mam przy sobie i którym zawsze zakańczam manicure. Tę butelkę Seche Vite otrzymałam do testów, gdy ta się skończy zapewne będę kupowała mniejsze pojemności, bo jest to bardziej praktyczne – jesteśmy w stanie zużyć ją zanim wyschnie.
Miałam top coaty z różnych firm – od Opi, ORLY, Golden Rose a także produkty w sprayu, które przyspieszały wysychanie lakierów. Jednak dopiero przy tym produkcie jestem zadowolona, bo realnie widzę utwardzenie lakieru i ograniczenie czasu czekania na wyschnięcie lakieru do minimum. Nie pisząc już o dodatkowej warstwie, jakby z kauczuku, która zabezpiecza lakier przed zadrapaniami i odpryskami. Mój ideał (nie piszę raz jeszcze o szybkim zastyganiu, bo z tym można poradzić sobie na 2 sposoby – kupić małą pojemność lub dokupić rozcieńczalnik i go stosować w miarę potrzeby) 🙂


Dystrybutorem produktów Seche jest a.i.Polska

Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *