Recenzja: Pat&Rub; – Krem koloryzująco – nawilżający

Krem Pat&Rub to coś w stylu kremów BB, które są teraz szalenie popularne. Ja ten kupiłam zanim BB zaczęły być reklamowane – dokładnie na początku roku 2012, ale czekał na użycie do wiosny, kiedy wyszło pierwsze słońce. Prepara ma drobne drobinki, które delikatnie rozświetlają, ale nie świecą się na twarzy jak brokat 🙂

 

Od producenta:

Krem Koloryzujący Jasny Beż nadaje delikatny zdrowy odcień skórze, rozświetla ją.
Ten kosmetyk naturalny jest doskonałym rozwiązaniem na delikatny makijaż.
Jednocześnie upiększa i nawilża skórę. Świetnie się rozprowadza i wchłania.
Chroni przed fotostarzeniem i przywraca skórze równowagę hydrolipidową.
Łagodzi podrażnienia, chroni przed działaniem wolnych rodników i promieniami UV.
Kompozycja:
  • Zinclear TM* – 6% – mineralny filtr UV
  • Prawoślaz* -2% – łagodzi podrażnienia
  • Olej Arganowy – 1% – chroni przed wolnymi rodnikami, koi podrażnienia, bakteriostatyczny
  • Oryza Activ* – 1% -nawilża, chroni przed wolnymi rodnikami, odżywia, bogata w witaminę E
  • Pongamia* – 0,5% – chroni przed promieniami UVA i UVB
  • Krem zawiera również bogatą w proteiny i minerały tonizującą wodę orkiszową*,
  • olej babassu* chroniący warstwę hydrolipidową skóry oraz nawilżającą naturalną betainę*.
*wszystkie surowce, z których skomponowany jest krem mają certyfikat naturalności
Moja opinia:
Plusy:
+ dobrze nawilża, ja zastępuje bazę pod podkłas właśnie nim i świetnie sie sprawdza w tej roli
+ rozświetla, twarz jest promienna
+ nie pozostawia tłustego film na buzi
+ nie powoduje u mnie powstawania krostek – nie zapycha!
+ nie podkreśla rozszerzonych porów
+ ma filtry 10 SPF
+ ma dobry skład, bez negatywnie wpływających na cerę substancji
+ częste zniżki – ja kupiłam go łącząc kilka zniżek na raz i darmową przesyłkę. Łącznie miałam prawie 30-to% rabat 🙂
Minusy:
– cena (choć patrząc na skład, jakośc kosztuje, więc to mu wybaczam)
– moja pompka początkowo się popsuła po kilku użyciach i musiałam ją całą rozkręcić i trochę pokombinować, żeby zadziałała – ale od tamtej pory dziłą bez zarzutu
kolorpodczas lata i wiosny ten kolor jest dla mnie dobry, choć ciut za ciemny, ale dla osób ze śnieżnobiałą cerą mógłby być trochę za ciemny.
Neutralne – krem nie zastąpi podkładu, więc jeśli ktoś liczy na dobre krycie, to się zdziwi.
Pamiętajcie o dobraniu koloru kosmetyku. Jak widzicie na dłoni, wydaje się być ciemny, choć na skórze się rozsmarowuje i nie wygląda już tak groźnie 😉
Tego kremu używam dość rzadko, bo choć jest fajny ja lubie mocniejsze krycie i pod moim podkładem drobinek prawie nie widać. Polecam go osobom, które nie lubią makijażu lub lubia naturalny look. Dzięki niemu skóra wygląda pięknie, zdrowo, szczególnie na opalonej skórze. Ten kremik wydobywa naturalny blask i powoduje, że w słońcu twarz nabiera promieni 🙂
Myślę, że podobny efekt można by uzyskać używając dużo tańszych kremów tego typu, tyle, że tutaj skład jest dobry, fajnie nawilża skórę, pozostawiając ją na cały dzień przyjemnie nawodnioną i nie zapycha. Dobry produkt, ale jest to dla mnie gadżet, a nie must have mojej kosmetyczki 😛 (Takie gadżety umilają mi jednak cały rytuał robienia makijażu i używanie ich sprawia mi przyjemność. Dlatego opisałam go w mojej Pracowni Porannych Przyjemności :))


Cena: 120zł / 50ml

 

 

 

 

Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *