Porównanie podkładów Bobbi Brown – Long-Wear Even Finish Foundation vs Skin Foundation

Tak się składa, że oba te podkłady znalazły się w moim posiadaniu.
Lubię i cenie zarówno kosmetyki Bobbi Brown a także filozofię jej twórczyni. Minimalizm przejawia się w opakowaniach, w zapachu, kolorystyce, całej otoczce, która wokół marki jest tworzona…



Bobbi Brown – Long-Wear Even Finish Foundation oraz Skin Foundation
Używacie / używałyście kiedyś podkładów Bobbi Brown? Jak Wam się sprawdziły?

 

Zacznę od tego, że posiadam z podkładu Long-Wear Even Finish Foundation kolor 2 – Sand oraz 2,5 Warm Sand, a ze Skin Foundation mam kolor 2,5 Warm Sand.
Jako, że moja wielce blada skóra w zależności od tego czy użyje samoopalacza czy nie ma różny koloryt, posiadam podkłady zwykle w 2 pierwszych kolorach z paletki. Bardzo często mieszam podkłady o różnych odcieniach i różnych marek w zależności od koloru, stanu mojej skóry, pory roku lub tego czy chce naturalnego efektu czy lepszego krycia.
 
Te dwa podkłady Bobbi Brown różnią się konsystencją i efektem – Long-Wear Even Finish Foundation ma za zadanie ukryć niedoskonałości, zaś Skin Foundation daje aksamitną powłoczkę i lekkie zabarwienie.

 



Bobbi Brown – Long-Wear Even Finish Foundation oraz Skin Foundation

 

Należy zauważyć, że już w butelkach widać, że stojący po środku kolor 2,5 Warm Sand podkładu Long-Wear Even Finish Foundation jest różny od tegoż samego numeru 2,5 Warm Sand w podkładzie Skin Foundation.




Od lewej: Bobbi Brown – Long-Wear Even Finish Foundation kolor 2 Sand, środek: kolor 2,5 Warm Sand, po lewej: Skin Foundation kolor 2,5 Warm Sand

 
Różnica w kolorach jest widoczna na dłoni – te same nr kolorów 2,5 Warm Sand są inne w 2 rodzajach podkładów, jednak po rozsmarowaniu ta różnica ginie. Kolory na dłoni są różne, ale pamiętajmy, że zastosowanie i konsystencja obu produktów jest inna.



Od lewej: Bobbi Brown – Long-Wear Even Finish Foundation kolor 2 Sand, środek: kolor 2,5 Warm Sand, po lewej: Skin Foundation kolor 2,5 Warm Sand

Plusy obu podkładów:
– Wygodne opakowanie z pompką – znacznie ułatwiają życie, są estetyczne, buteleczki nie wstyd zostawić na widoku.
Zapach – specyficzny dla Bobbi. Ja go bardzo lubię, przypomina mi zapach roślinny, trochę jak bluszcz w Elancylu
Trwałość – przetrwają cały dzień na buzi, nie jest łatwy do starcia, przez co całość nie pozostaje na ubraniach
Ochrona – SPF 15
– Nie zapycha – mam cerę, którą wiele podkładów zapycha. U Bobbi tego problemu nie mam 🙂
 
 

 


LONG-WEAR EVEN FINISH
FOUNDATION

 


O podkładzie Long-Wear Even Finish pisałam już wcześniej. Zdjęcie do tej serii jak dla mnie to majstersztyk – zostaje w
pamięci na długo.

Oddaje
ono założenie tego podkładu – jest elastyczny, ma kryć niedoskonałości i
przebarwienia, ale nie tworzyć efektu maski. Ma elastyczną formułę niby-żelu,
dzięki czemu nie zbiera się w porach, zmarszczkach czy drobnych załamaniach.

Cena:
185zł/30ml

 

 
SKIN FOUNDATION
 
Lekka formuła
kryje niedoskonałości skóry utrzymując jej naturalny wygląd i samopoczuciu.

Udoskonalenie
kolorytu skóry – Lekko refrakcyjne czynniki optyczne natychmiast nadają skórze
świeży, rozświetlony wygląd oraz ukrywają widoczne porów.

Nawadnianie – Mieszanka
gliceryny i kwasu hialuronowego przyciąga wilgoć do skóry i wiążę ją w niej.
Długotrwałość – Przez osiem godzin nie przemieszcza się, nie rozmazuje się, nie
zmienia koloru.


Cena:
185zł/30ml

 
 




 
Od lewej: Bobbi Brown – Long-Wear Even Finish Foundation kolor 2 Sand, środek: kolor 2,5 Warm Sand, po lewej: Skin Foundation kolor 2,5 Warm Sand

 

O ile Long-Wear Even Finish Foundation to wg mnie świetny produkt, który będę stosować cały rok, bo świetnie kryje moje niedoskonałości, ma gęstą – konkretną konsystencję, o tyle Skin Foundation w moim przypadku jest nieco za płynny. Podkreśla suche skórki i pory, ale za to jeśli zastosuje się bazę pod podkład lub treściwy krem nawilżający, jest niemal niewidoczny na twarzy. Ja stosuje go razem z bardziej gęstymi podkładami, szczególnie dobrze sprawdza się latem, kiedy nie chce się czuć nadmiaru podkładu na twarzy. Jeśli nie lubicie płynnych podkładów i lekkiego efektu, to raczej nie polubicie tego podkładu, ale z pewnością znajdą się miłośnicy kremów BB, którzy i ten produkt pokochają 🙂

 
Oba podkłady jak widać dobrze stapiają się ze skórą. Nie ciemnieją w ciągu dnia. Przyjemnie rozświetlają – skóra wygląda na zdrowszą.

Tu podkłady jeszcze przed rozsmarowaniem

 
 
 
Oba podkłady spodobają się osobom o różnym preferencjom. Dzięki temu każdy znajdzie dla siebie coś, co lubi 🙂

Kontent oraz zdjęcia pozyskane z archwialnej wersji strony – Pracownia Przyjemności.
Autorem i właścielem tekstów jest poprzedni właściciel strony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *